Czego brakuje gorzowskiej mamie?
Dodane przez Dagmara Bandera dnia 27 cze, 2013 o 05:14 PM | Jesteś w kategorii Kursy i Szkolenia dla mam SEJ JES, styl+życie | z 2 Komentarzy

Kąciki matki z dzieckiem, miejsca do karmienia, nowe place zabaw oraz oferta kulturalna kierowana do młodych rodzin – o tym wszystkim marzą gorzowskie mamy.

12

Chcemy by o nas pomyślano  
- Czego mi brakuje w Gorzowie? Wszystkiego!!! – odpowiada Natalia, mama dwóch dziewczynek, obecnie w trzeciej ciąży. -Począwszy od przewijaków czy miejsc gdzie można nakarmić dziecko na seansach kinowych dla mam kończąc – dodaje. Jak twierdzi, jej wymagania nie są wygórowane – czasami wystarczy zwykły fotel, choć trochę oddzielony od wszystkich – komentuje. Lista Natalii jest długa, a Gorzowa nie uważa, za miejsce przyjazne rodzinie. Z zapałem wylicza – brakuje mi np. seansów kinowych dla kobiet z małymi dziećmi, biletów rodzinnych w miejscach kultury. Miała w Gorzowie powstać karta dużej rodziny, która miała coś takiego zawierać, ale najwidoczniej władze miasta nie wspierają dużych rodzin. Natalii w naszym mieście brakuje także specjalnego traktowania rodzin z dziećmi np. restauracjach – teraz już częściej spotykamy tam fotelik dla dziecka -zazwyczaj jeden, no i menu też robią już dla dzieci, ale np. w Szczecinie czy Poznaniu można spotkać w restauracjach podgrzewacze do butelek czy słoiczków. Pamiętam że kiedyś byliśmy z dzieckiem w restauracji i kelnerka sama przyjmując zamówienie spytała czy nie trzeba podgrzać mleka – opowiada.
Chcemy dostosowane lokale
Podobnego zdania jest Marta, mama trzech chłopców. Jej najbardziej brakuje kawiarni lub miejsca gdzie mogłaby iść z koleżanką na kawę, a dzieci miałyby się czym zająć – nie chodzi mi o salę zabaw, raczej o taki lokal z kącikiem dla dzieci, gdzie mogę zjeść ciasto czy  wypić herbatkę na pogaduchach – opowiada. Jej lista braków w mieście, także krótka nie jest. W Gorzowie brakuje jej choćby parków czy placów zabaw, które były atrakcją dla dzieci. – Atrakcyjna w Gorzowie jest tylko fontanna na manhatanie, park róż i bulwar. Brakuje mi miejsc do których mogę wybrać się z dziećmi, żeby to była dla nich frajda. Na razie zostają nam tylko galerie handlowe – twierdzi.
Chcemy być poinformowane  
Marta odczuwa także brak doradcy laktacyjnego – to dłuższy temat, są położne, ale jak szukałam pomocy to mogłam tylko zaprosić panią na prywatną wizytę, pomoc znalazłam dopiero w Szczecinie – opowiada. O podobnym problemie wspomina świeżo upieczona mama Gosia. – Szukałam doradcy, poradni bioder, dobrego pediatry, namęczyłam się wiele, bo w Gorzowie brakuje sprawnego przepływu informacji. Wszystko dzieje się jakoś po cichu i nikt o niczym nie wie – złości się.
Potrzeb gorzowskich mam jest bardzo wiele – mi na przykład brakuje parkingów, gdyż zawsze dojeżdżamy samochodem, często nie mogę znaleźć takiego miejsca, gdzie bez problemu wyciągnęłabym dzieci z fotelików, bez obijania innych samochodów – opowiada Ania, mama dwójki szkrabów.

Redakcji mamywgorzowie.pl brakowało klubu dla mam, portalu z przydatnymi gorzowiankom informacjami oraz przytulnej, rodzinnej kawiarni. Pierwsze dwie potrzeby zaspokoiłyśmy, teraz czas na trzecią. Obecnie szukamy możliwości pozyskania funduszy i nie pogardzimy żadną pomocą w tych poszukiwaniach;)


Ilośc komentarzy 4 Komentarzy
Napisałeś

Skomentuj

Musisz być zalogowany zaloguj się aby móć komentować.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej
Dowiedz się więcej